O alarmie inwestorzy myślą zwykle na końcu, kiedy dom jest już wykończony, a rodzina się wprowadza. To najgorszy moment na taką decyzję. Instalacja alarmowa to sieć cienkich kabli sygnałowych, które biegną od centrali do każdej czujki, do syreny i do każdego manipulatora przy drzwiach. W otwartych ścianach stanu surowego ułożenie tych przewodów to godziny pracy i niewielki koszt, a w gotowym domu zostaje kucie bruzd w pomalowanych ścianach.
Dobra wiadomość jest taka, że przygotowanie domu pod alarm nie zmusza dziś do zakupu sprzętu ani do wyboru producenta. Wystarczy, że na etapie budowy w ściany trafią właściwe kable, poprowadzone do właściwych miejsc. Poniżej rozkładam to na sześć konkretów, które warto ustalić z instalatorem, zanim zniknie dostęp do murów.
Dlaczego alarm trzeba zaplanować przed tynkowaniem?
Instalacja alarmowa jest instalacją niskoprądową, całkowicie oddzieloną od zasilania 230 V. Do centrali schodzą się cienkie przewody sygnałowe od każdego elementu systemu, a każdy z nich musi mieć swoją trasę w ścianie. Kabel do czujki w rogu salonu, kabel do syreny pod okapem, kabel do klawiatury przy drzwiach, wszystko to prowadzi się w rurkach ochronnych ukrytych pod tynkiem.
Moment na tę pracę pokrywa się z układaniem instalacji elektrycznej oraz teletechnicznej, czyli ze stanem surowym, tuż przed tynkowaniem. Kontaktrony w drzwiach i oknach wymagają nawet wcześniejszego działania, bo ich okablowanie idzie w ościeżnicy przed osadzeniem stolarki. Jeśli ten etap minie bez ułożenia kabli, w wykończonym domu zostają dwie opcje: system bezprzewodowy na bateriach albo skucie tynków. Dlatego alarm powinien być na liście razem z gniazdkami i punktami sieci, a nie dopisany po fakcie.
Centrala alarmowa: gdzie ją umieścić i co potrzebuje?
Centrala to mózg całego systemu. To do niej schodzą się wszystkie linie dozorowe, ona rozpoznaje naruszenie, uruchamia syrenę i wysyła powiadomienie. Montuje się ją w miejscu ukrytym, na przykład w szafie, w pomieszczeniu gospodarczym albo w kotłowni. Zasada jest prosta: włamywacz nie może dojść do centrali szybciej, niż zdąży zadziałać alarm.
Centrala potrzebuje trzech rzeczy. Po pierwsze, zasilania 230 V doprowadzonego osobnym kablem 3×1,5 mm² z rozdzielnicy, najlepiej z własnego obwodu. Po drugie, miejsca na akumulator podtrzymujący 12 V o pojemności 7 Ah lub 12 Ah, który przejmuje zasilanie, gdy zniknie napięcie w sieci. To on sprawia, że odcięcie prądu w budynku nie wyłącza ochrony. Po trzecie, dochodzą do niej wszystkie przewody sygnałowe od czujek i manipulatorów, więc obudowę centrali warto umieścić w punkcie, do którego wygodnie ściągnąć okablowanie z całego domu.
Na etapie budowy wystarczy zarezerwować to miejsce i doprowadzić do niego kabel zasilający oraz rurki na przewody sygnałowe z pomieszczeń. Sama centrala trafia na ścianę dopiero przy uruchamianiu systemu.
Czujki PIR: ile sztuk i gdzie?
Czujka PIR wykrywa ruch, reagując na ciepło ciała przemieszczającego się w pomieszczeniu. To podstawowy element ochrony wnętrza. Montuje się ją w narożniku, na wysokości od 2,0 do 2,4 metra, tak aby jej pole widzenia obejmowało przestrzeń, przez którą musiałby przejść intruz. Typowe czujki mają kąt detekcji 90° lub 110°, co z rogu pokoju pokrywa całą jego powierzchnię.
Ile ich potrzeba? Punktem wyjścia jest jedna czujka na każde chronione pomieszczenie plus dozór ciągów komunikacyjnych: holu, korytarza, klatki schodowej. W praktyce chroni się przede wszystkim pomieszczenia z oknami i drzwiami zewnętrznymi oraz drogi, którymi trzeba przejść, żeby dostać się w głąb domu. W typowym domu jednorodzinnym daje to zwykle od kilku do kilkunastu czujek.
Od strony budowy sprawa sprowadza się do jednego: do każdej czujki prowadzi się osobne gniazdo kablowe. Standardem jest przewód YTDY 4×0,5 lub 6×0,5 mm², który w jednym kablu mieści linię dozorową, zasilanie czujki napięciem 12 V oraz styk sabotażowy. Kabel układa się w rurce ochronnej, od miejsca centrali do narożnika, w którym zawiśnie czujka. Nawet jeśli dziś nie wiesz, czy dane pomieszczenie będzie chronione, warto doprowadzić do niego kabel na zapas, bo później dołożenie czujki bez okablowania oznacza kucie.
Syrena zewnętrzna i manipulatory: wymagania kablowe
Syrena zewnętrzna to element, który ma odstraszać i zwracać uwagę otoczenia. Montuje się ją wysoko i w miejscu trudno dostępnym, pod okapem albo na ścianie szczytowej, na wysokości minimum 2,5 metra nad poziomem terenu, żeby nie dało się jej łatwo zdemontować ani uciszyć. Prowadzi się do niej przewód 4×0,5 lub 6×0,5 mm², którym płynie sygnał wyzwalający oraz zasilanie.
Kluczowa cecha dobrego sygnalizatora zewnętrznego to własny akumulator. Dzięki niemu syrena zawyje także wtedy, gdy ktoś odetnie zasilanie 230 V budynku, co jest częstym sposobem działania włamywaczy. Sygnalizator zasilany jest z systemu przez cały czas, a w razie zaniku napięcia przechodzi na własne źródło i pozostaje w pełni gotowy. To dlatego syreny zewnętrznej nie da się unieszkodliwić samym wyłączeniem prądu.
Manipulator, czyli klawiatura do uzbrajania i rozbrajania systemu, montuje się przy każdym wejściu do domu: przy drzwiach głównych i przy drzwiach z garażu do części mieszkalnej. Chodzi o to, żeby dało się włączyć alarm, wychodząc, i wyłączyć go zaraz po wejściu, zanim upłynie czas na rozbrojenie. Do manipulatora prowadzi się przewód YTDY, tak samo jak do czujek, do puszki na wysokości wygodnej do obsługi, około 1,4 metra.
Budujesz dom i myślisz o alarmie?
Zaprojektujemy i ułożymy okablowanie systemu alarmowego jeszcze na etapie stanu surowego: czujki, syrena, manipulatory i centrala. Wycena bezpłatna.
Kontaktrony w drzwiach i oknach: kiedy je montować?
Kontaktron to prosty czujnik otwarcia, złożony z dwóch części: jednej osadzonej w ościeżnicy, drugiej w skrzydle drzwi lub okna. Gdy skrzydło jest zamknięte, obie części są blisko siebie i obwód pozostaje zwarty. Otwarcie rozłącza je i wysyła sygnał do centrali. To pierwsza linia ochrony, bo reaguje na samo otwarcie, zanim intruz wejdzie do środka.
Kontaktrony podłącza się dwużyłowym kablem sygnałowym, cienkim i łatwym do ukrycia. Cały haczyk polega na tym, że okablowanie trzeba poprowadzić w ościeżnicy, zanim osadzi się drzwi lub okna. Po wykończeniu stolarki dostęp do ościeżnicy znika. Dlatego to najwcześniejszy element systemu alarmowego, planowany razem ze stolarką, a nie z resztą instalacji.
W praktyce kontaktronami zabezpiecza się drzwi zewnętrzne, drzwi tarasowe i okna łatwo dostępne z poziomu terenu, bo to one najczęściej stają się drogą wejścia. Jeśli już na etapie zamawiania stolarki wiesz, że planujesz alarm, uprzedź o tym ekipę montującą okna, żeby zostawiła miejsce na przewód.
System przewodowy czy bezprzewodowy: co wybrać w nowym domu?
To pytanie wraca przy każdej rozmowie o alarmie, a odpowiedź zależy głównie od tego, na jakim etapie jest dom. Oba rozwiązania chronią skutecznie, ale inaczej obciążają budowę i inaczej sprawują się w eksploatacji.
System przewodowy opiera się na kablach biegnących od centrali do każdego elementu. Wymaga ułożenia okablowania na etapie stanu surowego, więc pracy przy budowie jest więcej. W zamian daje pewność działania, nie wymaga wymiany baterii w czujkach, jest odporny na zakłócenia radiowe i najłatwiej integruje się z automatyką domu. W nowym domu, gdzie ściany i tak są otwarte, ten dodatkowy nakład jest niewielki, a korzyści zostają na lata.
System bezprzewodowy nie wymaga kablowania sygnałowego, bo czujki komunikują się z centralą drogą radiową. Nie znaczy to jednak, że działa bez zasilania: czujki pracują na bateriach, które trzeba okresowo wymieniać, a sama centrala i tak musi być podłączona do 230 V. Możliwości integracji ze Smart Home są tu bardziej ograniczone. To rozwiązanie do sytuacji, w których kabli nie da się już poprowadzić, czyli do domów wykończonych i remontowanych.
Wniosek dla inwestora budującego dom jest jednoznaczny: skoro masz otwarte ściany, wykorzystaj to i postaw na alarm przewodowy. Bezprzewodowy zostaw jako plan awaryjny na sytuację, w której o systemie przypomnisz sobie za późno. Alarm dobrze łączy się z pozostałymi systemami bezpieczeństwa, dlatego przy okazji warto przemyśleć monitoring CCTV w domu oraz domofon i kontrolę dostępu, bo okablowanie tych instalacji układa się w tym samym momencie. Jeśli planujesz też automatykę, zajrzyj do poradnika o przygotowaniu instalacji pod Smart Home, bo przewodowy alarm najłatwiej spina się z inteligentnym domem w jedną całość.
Podsumowując, system alarmowy w nowym domu to przede wszystkim kwestia właściwego momentu. Kontaktrony w ościeżnicach przed osadzeniem stolarki, kable czujek, syreny i manipulatorów w ścianach przed tynkowaniem oraz zarezerwowane, zasilane miejsce na centralę to elementy, które na budowie kosztują niewiele, a w gotowym domu wymagają kucia. Przejdź przez tę listę z instalatorem, zanim zniknie dostęp do murów, a montaż samego alarmu stanie się już tylko formalnością.