Większość inwestorów podchodzi do Smart Home tak samo: brzmi ciekawie, ale decyzję odkłada się na potem, bo najpierw trzeba postawić dom. Problem w tym, że instalacja elektryczna pod inteligentny dom różni się od zwykłej już na poziomie tego, jakie przewody trafiają do puszki i jak głębokie są same puszki. Te różnice kosztują na etapie budowy grosze, a odtworzenie ich w wykończonym domu oznacza rozkuwanie ścian.
Dobra wiadomość jest taka, że przygotowanie domu pod Smart Home nie zmusza dziś do żadnych zakupów. Nie musisz wybierać producenta ani kupować sterowników, wystarczy, że instalacja powstanie w sposób, który zostawia otwarte drzwi. Poniżej rozkładam to na sześć konkretów, które warto ustalić z elektrykiem, zanim ekipa zamknie bruzdy.
Smart Home bezprzewodowy czy przewodowy?
Od tej jednej decyzji zależy prawie wszystko, co dzieje się dalej w instalacji. Systemy dzielą się na dwie rodziny, a każda inaczej obciąża okablowanie.
Systemy bezprzewodowe, takie jak Shelly, Fibaro czy urządzenia w standardzie Zigbee, opierają się na małym module wpinanym do puszki za tradycyjnym łącznikiem lub w puszce przy odbiorniku. Moduł komunikuje się radiowo z centralą, więc nie trzeba prowadzić dodatkowych kabli sterujących. W zamian ma dwa twarde wymagania: puszkę o głębokości 60 mm, żeby się zmieścił, oraz przewód neutralny przy każdym łączniku, żeby miał z czego się zasilać. To rozwiązanie elastyczne, dobre także wtedy, gdy automatykę dokłada się etapami.
Systemy przewodowe, jak KNX czy Loxone, działają inaczej. Od rozdzielnicy lub osobnej szafy sterowniczej prowadzi się do każdego punktu kabel magistralny, na przykład YCYM 2×2×0,8, którym płynie sygnał sterujący. Łączniki nie przełączają bezpośrednio odbiorników, tylko wysyłają polecenia do centrali. Taki układ jest bardzo stabilny i skalowalny, sprawdza się w dużych domach i tam, gdzie automatyka ma obsługiwać wiele funkcji naraz. Warunek jest jeden: całą magistralę trzeba rozplanować i ułożyć na etapie stanu surowego, bo później dołożenie kabla do każdego punktu jest praktycznie niewykonalne bez remontu.
Dla większości domów jednorodzinnych, w których Smart Home ma być opcją na przyszłość, rozsądniej wychodzi przygotowanie pod system bezprzewodowy. Kosztuje mniej i nie wymusza zakupów tu i teraz, a instalacja pozostaje zwykłą instalacją do momentu, aż dołożysz moduły. Jeśli już wiesz, że chcesz rozbudowaną automatykę, warto od razu policzyć wariant przewodowy.
Przewód neutralny przy każdym łączniku, czyli klucz do Smart Home
To najczęściej pomijany szczegół, który potrafi przekreślić cały pomysł. W tradycyjnej instalacji do łącznika doprowadza się zwykle tylko przewód fazowy, bo włącznik jedynie przerywa fazę biegnącą do lampy. Przewód neutralny idzie prosto do oprawy i przy samym łączniku go nie ma.
Moduł Smart Home schowany za łącznikiem musi być zasilany cały czas, także wtedy, gdy światło jest zgaszone, bo inaczej nie odbierze polecenia włączenia. Do stałego zasilania potrzebuje pełnego obwodu, czyli fazy i neutralnego. Bez przewodu N moduł nie ma z czego pracować.
Dlatego zasada brzmi prosto: do każdej puszki łącznikowej doprowadza się przewód neutralny, nawet jeśli na start montowany jest zwykły włącznik. Kabel po prostu czeka w puszce. Standardowe okablowanie dwużyłowe, doprowadzające do łącznika samą fazę i przewód ochronny, jest pod Smart Home niewystarczające. Ten jeden dodatkowy przewód na etapie budowy nic nie kosztuje, a jego brak zamyka drogę do automatyki bezprzewodowej w danym punkcie.
Puszki 60 mm, czyli mały detal, który robi dużą różnicę
Standardowe puszki podtynkowe bywają płytkie, a moduł Smart Home lub przekaźnik montowany za łącznikiem czy w puszce oświetleniowej potrzebuje miejsca. Jeśli za łącznikiem zostaje kilka milimetrów luzu, po prostu nie da się tam wsunąć sterownika razem z pękiem przewodów.
Dlatego pod inteligentny dom stosuje się puszki podtynkowe o głębokości minimum 60 mm. Taka głębokość mieści moduł bezprzewodowy albo przekaźnik smart i zostawia zapas na wygodne ułożenie żył. Głębsze puszki montuje się dokładnie tak samo jak płytkie i w tych samych miejscach, więc na etapie murowania nic nie komplikują.
Warto potraktować to jako standard w całym domu, a nie tylko w wybranych miejscach. Trudno z góry przewidzieć, który łącznik czy która oprawa zostaną kiedyś objęte automatyką, a różnica w cenie między puszką płytką a głęboką jest symboliczna. Przy okazji planowania osprzętu dobrze zajrzeć do zestawienia, ile w ogóle punktów elektrycznych warto przewidzieć w nowym domu, bo liczba puszek i ich rozmieszczenie to fundament, na którym Smart Home dopiero się buduje.
Rolety, markizy i bramy, czyli jak je okablować pod automatykę
Rolety zewnętrzne to jedna z pierwszych rzeczy, które ludzie automatyzują, bo różnica w komforcie jest natychmiastowa: zamykają się o zmierzchu, chowają na czas nieobecności, reagują na słońce. Żeby to było w ogóle możliwe, napęd rolety trzeba odpowiednio okablować już na etapie budowy.
Silnik rolety sterowany jest kierunkowo, osobno dla ruchu w górę i w dół, dlatego prowadzi się do niego przewód trójżyłowy 3×0,75 lub 3×1 mm². Trzy żyły to zasilanie oraz dwa kierunki obrotu, ze wspólnym przewodem neutralnym. Przewód doprowadza się od puszki przy oknie, przez miejsce sterownika, do rozdzielnicy albo bezpośrednio do modułu roletowego schowanego w puszce. Obwód rolet można poprowadzić osobno albo zestawić go z pobliskim punktem oświetleniowym, zależnie od projektu i podziału obciążeń.
Dokładnie ta sama logika obowiązuje przy markizach i bramach garażowych czy wjazdowych, bo one również pracują kierunkowo. Jeśli sposób poprowadzenia tych obwodów wydaje się zawiły, warto spojrzeć na całość przez pryzmat tego, jak w ogóle dzieli się instalację elektryczną na obwody, bo automatyka rolet i bram wpina się w ten podział jak każdy inny odbiornik.
Oświetlenie ściemnialne, czyli co musi być w instalacji
Płynne przyciemnianie światła to jeden z najbardziej odczuwalnych efektów Smart Home, ale ściemnianie LED bywa kapryśne i wymaga dwóch rzeczy naraz: właściwego okablowania oraz zgodności sprzętu.
Od strony instalacji do punktu oświetleniowego, który ma być ściemnialny, prowadzi się przewód trójżyłowy z fazą, przewodem neutralnym i ochronnym. Neutralny przy oprawie i przy łączniku jest tu potrzebny z tego samego powodu co przy każdym module Smart Home, bo sterownik ściemniania musi być stale zasilany.
Druga połowa sukcesu to dobór sprzętu. Ściemniacz musi być zgodny z typem źródła światła, bo nie każdy sterownik współpracuje z każdym rodzajem LED. Źle dobrana para daje migotanie, brzęczenie albo światło, które gaśnie zamiast płynnie przygasać. Dlatego ściemniacz i oprawy dobiera się do siebie, a nie kupuje osobno w nadziei, że zadziałają. Na etapie instalacji wystarczy zadbać o trójżyłowe okablowanie punktów, które w przyszłości mają być regulowane, żeby dobór ściemniaczy pozostał otwarty.
Planujesz Smart Home teraz albo w przyszłości?
Przygotujemy instalację elektryczną pod inteligentny dom: przewód neutralny przy łącznikach, puszki 60 mm, okablowanie rolet i miejsce na centralę. Wycena bezpłatna.
Szafa sterownicza i centrala Smart Home, czyli gdzie ją zaplanować
Każdy system, bezprzewodowy czy przewodowy, ma swój mózg. W automatyce bezprzewodowej centrala bywa niewielkim urządzeniem, które zbiera dane z modułów i utrzymuje łączność z aplikacją. W systemach przewodowych sercem instalacji jest szafa sterownicza, w której lądują kable magistralne i sterowniki. Jedno i drugie trzeba przewidzieć w projekcie.
Centrala Smart Home potrzebuje trzech rzeczy: miejsca w rozdzielnicy lub osobnej szafki, zasilania 230 V oraz dostępu do sieci LAN. Zasilanie i miejsce to sprawa rozdzielnicy, dlatego przy jej doborze warto od razu zostawić zapas modułów pod przyszłe sterowniki, zamiast dokładać większą skrzynkę po latach. W systemie przewodowym szafa sterownicza bywa większa niż typowa rozdzielnica domowa i chce osobnego, wentylowanego miejsca, na przykład w pomieszczeniu technicznym.
Dostęp do sieci przewodowej to element, o którym łatwo zapomnieć, a stabilna praca centrali na nim się opiera. Do miejsca centrali doprowadza się przewód sieciowy, najlepiej razem z całą domową infrastrukturą teletechniczną. Jak zaplanować okablowanie w tym zakresie, opisujemy w osobnym poradniku o instalacji LAN i sieci komputerowej w domu, bo centrala Smart Home i domowa sieć najlepiej powstają w jednym punkcie i w jednym czasie.
Żeby dom był gotowy na Smart Home, instalacja elektryczna musi powstać z myślą o automatyce, nawet jeśli sam system dołożysz dopiero za kilka lat. Przewód neutralny przy każdym łączniku, puszki 60 mm, trójżyłowe obwody rolet i oświetlenia ściemnialnego oraz miejsce na centralę z zasilaniem i siecią to elementy, które na etapie budowy kosztują niewiele, a odtworzone w gotowym domu wymagają kucia ścian. Przejdź przez tę listę z elektrykiem, zanim ekipa zamknie bruzdy.